 |
Maciej Kusztal autor powieści "Czarna zima" |
Po tym
stwierdzeniu niektórzy mogą pomyśleć, że na siłę staram się być kontrowersyjny
albo znalazłem nieodpowiednie miejsce do poszukiwań satanistycznych
współwyznawców. Spieszę więc z wyjaśnieniem, że chodzi mi o konkretnego,
literackiego diabła. Bohatera „Mistrza i Małgorzaty”. Diabeł
ten mówi nam, że niezależnie od tego, jak dobrzy jesteśmy mamy w sobie coś do
poprawienia. Ciągle możemy stawać się lepsi. Taki diabeł zasługuje na naszą
sympatię.
Moim
zdaniem właśnie skłonienie odbiorcy do doskonalenia się jest największą zaletą
literatury. I dlatego wielkim szacunkiem darzę książki i autorów zmuszających
mnie do samodzielnych przemyśleń. Oprócz wcześniej wymienionych są to „Mały
Książę”, „Solaris”, „Paragraf 22”, „451°Fahrenheita” i wiele innych. Książki te
otwierają oczy czytelnika na pewne kwestie, a konwencja fantastyczna lub
groteskowa pozwala na ewentualną dyskusję z autorem.
Diabeł
podpowiada - to nie jest twój świat. W twoim życiu takie rzeczy się nie dzieją.
Nasza rzeczywistość różni się od powieściowej. I od razu stawia pytanie - czym
właściwie się różni? Diabeł
nie daje odpowiedzi. Odpowiedź musimy znaleźć samodzielnie. Czasami, jak w
wypadku „Małego Księcia”, „Solaris” czy „...Fahrenheita” jest to wstrząsająca
odpowiedź - różni się tylko ozdobnikami. I wtedy zaczynamy walczyć z żyjącymi w
naszym wnętrzu Królami, Latarnikami, Bufonami. Przyjmujmy, że może istnieć
inność, której nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Wyłączamy pełen reklam banków i
proszków telewizor, by zastanowić się, co to znaczy, że lilie nie przędą i nie
sieją. Jeśli
więc kiedykolwiek ktoś przywita mnie słowami „Ave Satan”, niech nie zdziwi się,
kiedy zacznę bić się w piersi jak Tarzan i krzyczeć „Ave ja!”. Bo kto nie
chciałby być takim diabłem?
PS Diabeł każe mi prosić ewentualnych czytelników o uwagi. Wiem, że na
razie ciągle jestem debiutantem, więc mam wiele rzeczy do dopracowania.
Chciałbym więc otrzymać opinie - zarówno pozytywne, jak i negatywne dotyczące
mojej książki.
Debiut powieściowy Macieja Kusztala „Czarna zima” już
w księgarniach.